Inny świat (reportaż z Jercewa)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W roku ubiegłym zakład otrzymał, wraz z nędznym groszami, zgodę ministerstwa na sprzedaż części drewna i przeznaczenie tych pieniędzy na własne utrzymanie, jednakże nie na płace dla personelu. Zgodnie ze ściśle przestrzeganym i kontrolowanym przez najwyższe, moskiewskie władze regulaminem więziennym odbywający kary muszą otrzymać swe "pajki", czyli normy żywnościowe. O cywilnym i mundurowym personelu zony nikt w Moskwie nie pamięta. Niech sobie radzą sami.

Kolonia karna w Jercewie nie jest zwykłym więzieniem. Jest przedsiębiorstwem produkcyjnym, które eksploatuje tanią siłę roboczą. Dokładnie tak samo było za czasów Grudzińskiego. Więzień Jercewa teoretycznie zarabia dzisiaj rocznie 1,5 tys. rubli (ok. 70 dol.) Po rozlicznych potrąceniach nie pozostaje mu nic. Taki był właśnie system GUŁagu, który unicestwiał rzesze domniemanych i garstkę prawdziwych wrogów państwa sowieckiego, zmuszając ich przed śmiercią do oddania wszystkich sił dla dobra systemu.

Dzisiejszy system unicestwia tych, których wychował stary system. Od dawna nie ma co do tego złudzeń 78-letnia Aleksandra Aleksandrowna Piwkowa, która jako młoda dziewczyna została powołana do służby strażniczej w marcu 1943 roku. Dwa lata była strażniczką na "pięćdziesiątym drugim". Był to podobóz "dochodiagów", czyli schorowanych więźniów na wykończeniu - to opisana przez Grudzińskiego "trupiarnia". - Najgorszy był zaduch w barakach - wspomina po ponad pół wieku Aleksandra. Wiedziała doskonale, że pilnowani przez nią więźniowie byli "politycznymi", skazanymi na mocy artykułu 58. Kodeksu Karnego.

- Błagali nas o żywność, której sami nie mieliśmy - opowiada Aleksandra, mieszkająca do dzisiaj na terenie byłego obozu w Jercewie. Skarży się, że po czterdziestu latach pracy zasłużyła na głodową emeryturę w wysokości 409 rubli, osiemnaście dolarów. W miejscowym sklepie może za to kupić sześć kilogramów masła lub sera. Kartofle kosztują 2,5 rubla, ale nikt ich nie kupuje, bo wszyscy mają swoje, wyhodowane w ciągu krótkiego północnego lata. Ziemniaki są podstawą diety tutejszych mieszkańców. Czasami uda się coś upolować w lesie, w którym nie brak dzikiej zwierzyny. Są i wilki, które zimą podchodzą pod pasiołek, polując na bezdomne psy.



- Za pięć lat Jercewo zniknie z mapy Rosji - twierdzi naczelnik więzienia Aleksander Borysow. Jego zdaniem wyrąb lasów był zawsze w Rosji dotowany. W moskiewskiej kasie pieniędzy nie ma już dawno. Tymczasem rosną koszty wyrębu drzewa, jego obróbki oraz transportu. O nabyciu nowego sprzętu można jedynie marzyć. W dodatku około stu tysięcy niewolników GUŁagu przez ostatnie dziesięciolecia wyrąbało już las w okolicach Jercewa niemal do cna. Wartościowego drewna jest coraz mniej.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Inny świat - streszczenie szczegółowe
2  „Inny świat” – literatura piękna czy literatura faktu?
3  Człowiek wobec świata w „Innym świecie” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego



Komentarze
artykuł / utwór: Inny świat (reportaż z Jercewa)






    Tagi: