W lipcu 1941 roku Gustaw był świadkiem jak Ponomarenko, który przesiedział w sowieckich więzieniach dziesięć lat, w dniu ukończenia wyroku usłyszał, że przedłużono mu karę. Mężczyzna zmarł na swojej pryczy na zawał serca. Kwadrans przed szóstą na pryczach leżeli wyłącznie ci, którzy poprzedniego dnia otrzymali zwolnienia od lekarza. Pozostali ubierali się w zniszczone ubrania. W zonie było jeszcze ciemno, kiedy rozpoczynał się poranny apel. Więźniowie szli następnie do kuchni, przed którą ustawiały się trzy kolejki.

Przed oknem z napisem „trzeci kocioł” stawali stachanowcy, których dzienna norma przekraczała 125%. Przed drugim kotłem gromadzili się ci, których dzienna norma wynosiła 100%. Przy ostatnim kotle stawali więźniowie w podartych łachmanach, wychudzeni i słaniający się na nogach. Przed szóstą śniadanie otrzymywali wyłącznie więźniowie rozkonwojowani, którzy mieli prawo wychodzić z obozu bez przepustek. Zatrudnieni byli w domach urzędników obozowych w Jercewie. Jedli z kotła „iteerowskiego”. O w pół do siódmej brygady wyruszały do pracy. Jako pierwsze wychodziły brygady „lesorubów” (brygada więźniów pracujących w lesie), którzy musieli przemaszerować od 5 do 7 kilometrów. Kończyli oni pracę o piątej. Za bramą obozu czekał na nich oddział uzbrojonej ochrony.


Za „lesorubami” wyruszały kolejne grupy. Droga była wyczerpująca, lecz więźniowie znajdywali przyjemność w obserwowaniu przyrody. Pierwsze godziny były najcięższe. Ludzie, obolali i zmęczeni, musieli wdrażać się w rytm pracy. Podczas przerwy obiadowej jedynie stachanowcy otrzymywali posiłek. Pozostali siedzieli przy ognisku, paląc wspólnego papierosa. Dopiero na dwie godziny przed końcem pracy, więźniowie ożywiali się, myśląc o wydawanych porcjach chleba i odpoczynku. Nadzieja sprawiała, że na krótko przed powrotem do zony więźniowie śmiali się i rozmawiali jak ludzie wolni, lecz później kładli się na pryczach ogarnięci rozpaczą.

Brygady leśne podzielone były na kilka mniejszych zespołów. Najważniejszą funkcję pełnił „dziesiętnik”, który mierzył drzewo i stemplował je znakiem obozowym. Przekroczenie normy wydajności w lesie było trudne do osiągnięcia i więźniowie posługiwali się „tuftą” – oszustwem. Praca w lesie należała do najcięższych ze względu na warunki. Więźniowie po długim marszu pracowali przez całe dnie, zanurzeni w śniegu, przemoknięci, głodni i zmęczeni. Już po roku musieli przechodzić do innych brygad, a następnie do Trupiarni. Do brygady „lesorubów” brano młodych i najsilniejszych więźniów z nowych etapów. Czas pracy wynosił dwanaście godzin.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 - 
  Dowiedz się więcej
1  Inny świat (reportaż z Jercewa)
2  Historia obozu w Jercewie
3  Tu otwierał się inny, odrębny świat... Wyjaśnij sens motta Gustawa Herlinga-Grudzińskiego - plan wypracowania



Komentarze
artykuł / utwór: Inny świat - streszczenie szczegółowe


  • Dla mnie ta książka to jedna wielka porażka, przykro mi miłośnicy książek, ale mnie do czytania nie przekonacie;D !! beznadzieja i nic wiecej nie mam do dodania
    monika (kurzawamarlena24wp.pl {at} wp.pl)

  • HAHAH DOBRE NAD MARNYM ŻYCIEM BO STRESZCZNIE CZYTAM LOL ;D A TY JESTEŚ JAK TA GOŚCIÓWA Z NAD NIEMNA PODNIECASZ SIĘ SIE LEKTORA JAK NIE WIEM CO. NIE MASZ CZASU I CZYSTASZ KSIAZKI. KSIAZKI SA NUDNE I GLUPIE. JAKIS PAJAC SIE UPIL A POTEM WIERSZE PISZE. SAM SIE ZADTANOW NAD SENSEM SWOJEGO MARNEGO ZYCIA BO JA WOLE COS ZROBIC A NIE SIEDZIEC I ZAMULAC PRZED KSIAZKAMI ;]
    Marioo ()

  • "jakbyście tę książkę przeczytali wpierw bez streszczenia. Może się zastanowicie nad swoim marnym życiem." Zgadzam się, szczególnie opis strumieni moczu podobnych fontannie skłonił mnie do głębokiej kontemplacji swojej egzystencji.
    Angelika (s.p.panchita {at} gmail.com)

  • Dobrze, jakbyście tę książkę przeczytali wpierw bez streszczenia. Może się zastanowicie nad swoim marnym życiem. A streszczenie świetnie odświeża najważniejsze wydarzenia, Dziękuję
    Jasny synok (orpet {at} interia.eu)

  • Od kiedy mama podarowała mi adres tej strony, wszelkie moje bolączki i cierpienia spowodowane pustką w głowie ustąpiły. Dziś mogę na nowo cieszyć się życiem, zgłębiając tajniki rozmaitych lektur. Ta strona to dar od losu.
    Bernadt ()

  • Bardzo dobra strona. Czytałam książkę, ale jutro zdaje ustny polki i dla przypomnienia czytam streszczenie. Nie zauważyłam żadnych błędów, a w porównaniu z tym co znajduję na innych stronach.. Właściwie nie ma porównania! Dziękuję! :)
    Natalia (˛)

  • Tak, zgadzam się. Cytując koleżankę, "dobrze, że na całym necie istnieje właśnie ta strona" ;). Gdzie nie wchodzę w internet, tam mogę wejść na tę stronę internetową. Jest mi dobrze.
    Antoś ()

  • świetne streszczenie. zawiera najważniejsze wiadomości z książki które mogą się przydać. ja przeczytałam tylko to streszczenie i za odpowiedzi i wypracowania dostawałam 5:) co chodzi o ocenę streszczenia to dla mnie jest na 6;) dobrze że na całym necie istnieje właśnie ta strona. wielki Plus
    Karina (Karina1110 {at} wp.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: