Jercewo po latach (fragmenty reportażu Dziennik północny)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pośrodku posiołka barak otoczony zaborem z drutem kolczastym i dwoma "kogutami" na przeciwległych rogach.
- Eto szkoła, my jejo remontirujem - wyjaśnił major Gusiew po obiedzie. Okazuje się, że remonty domów w posiołku wykonują zekowie, więc każdy dom do remontu należy najprzód otoczyć zaborem z "kogutami" i naciągnąć drut kolczasty, a dopiero potem można wpuszczać tam brygadę z zony.
- Ten także remontujecie - zapytałem w Mostowicy (obecnie posiołek dla zwolnionych z łagru bez prawa wyjazdu), wskazując niewielki barak za zaborem z drutem kolczastym.
- Niet, eto miestnyj wytriezwitiel.
- Czyli izba wytrzeźwień. Uhm.

W Kruglicy nic ciekawego, tam żyją ci, których zwolniono z zony, ale nie mieli gdzie pójść. Żenią się, płodzą, wolnonajemni i niepotrzebni, bo kryzys (... roboty teraz mało, nawet nie dla wszystkich zeków starcza). Ot, i żyją z ogrodów, co niektórzy trzymają krowy, niektórzy - świnie i kury. Nieliczni mają szczęście: pracują na lesopowale. Czemu szczęście? Bo zawsze parę rubli wpadnie na lewo. Za drzewo.

Po drodze major Gusiew się rozgadał. Opowiadał o ojcu, który stał na wyszce w czasach, kiedy Gierling tu pracował. Tak, ojciec mógłby o łagrze sporo opowiedzieć, on go widział z góry, a Gierling... Cóż, Gierling siedział jako ten królik w klatce i mógł opisać łagier od króliczej nory. Droga wiodła to polem, to lasem, aż wjechaliśmy w wieś bez nazwy i zobaczyłem dom północny (pierwszy w życiu) i wlubiłem się z miejsca (pisałem o tym gdzie indziej...). Major Gusiew powiedział, że niedaleko, we wsi Tajwenga, można tanio kupić podobny nad jeziorem. Obiecał, że jeśli w lecie przyjadę, to mi pokaże, jak tam trafić, bo w zimie tam trafić nie sposób.

Po powrocie do Uprawlienija szum. Okazało się bowiem, że żadnej teczki nie mieli prawa mi pokazywać bez pisemnego razrieszenija generała Striełkowa z Moskwy i w ogóle bez jego zgody nie mogę przebywać na terenie Jercewa. - No, ty mołodiec - rzekł na pożegnanie pułkownik Kuzienkow, wsadzając nas do ekspresu moskiewskiego. - K nam daże russkije korrespondienty nie popadajut. Dlatego zgłupieli.

Mariusz Wilk

Przedruk z: "Plus Minus" (sobotni magazyn dziennika "Rzeczpospolita"), 03.08.2002

Mariusz Wilk -

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ważne miejsca i instytucje obozu
2  Tu otwierał się inny, odrębny świat... Wyjaśnij sens motta Gustawa Herlinga-Grudzińskiego - plan wypracowania
3  Inny świat - streszczenie



Komentarze
artykuł / utwór: Jercewo po latach (fragmenty reportażu Dziennik północny)


  • genialny tekst , jestem na świeżo po przeczytaniu "innego świata" i ten reportaż jest jak drugi epilog. powinni go zamieścić w nowym wydaniu Innego świata" :)
    Alos (alos5 {at} wp.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: