Jercewo po latach (fragmenty reportażu Dziennik północny)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Zatoczyliśmy łuk i wyszliśmy z zony. Do gościnicy wracaliśmy po cięciwie łuku. Wtem zapachniało samogonem i przypomniało mi się, że dzisiaj są moje urodziny, a my alkoholu nie mamy ani grama i kupić go nie ma gdzie, bo sklep w Jercewie po pierwsze - zamknięty, a po drugie - sprzedają w nim tylko swoim. Zapach fuzla był coraz wyraźniejszy, aż wreszcie zrównaliśmy się z domem, co do którego nie miałem żadnych wątpliwości, że to on właśnie fuzlem zionął... Zaryzykowałem i pchnąłem drzwi wejściowe. W sieniach ciemno, z lewej szpara brudnego światła, po omacku nacisnąłem i znalazłem się w oparach bimbru. Przez chwilę nic nie widziałem, po chwili jak z tumanu wyłonił się zapyziały mużyk i podał mi stakan mętnożółtej cieczy. Spróbowałem, żgnęło.
- Poł litra za czerwoniec.
- Biorę.

W gościnicy urządziliśmy moje urodziny: Weronika pocięła na plasterki sało od Jesipowa z Wołogdy i oczyściła czosnek, ja dorzuciłem drew do pieca; w numerze zrobiło się żarko. Za ścianą ktoś grał na bajanie i pijanym tenorem ciągnął błatny romans ze wszech sił. Pierwszy toast wypiliśmy za Herlinga. Rano walenie w drzwi. Otwieram z boduna. W drzwiach baba w mundurze (... a może mi się zwidziało, że była w mundurze?). Naczelnik gościnicy.
- A wy kto? - na jej twarzy malowało się zdumienie, wszak oczekiwała dwóch korespondentek z Moskwy, a tutaj jej otwiera mużyk w slipach. I w dodatku z kociokwikiem.
Próbuję wyjaśnić, lecz mi przerywa pytaniem o razrieszenije. Mówię, że przyjechaliśmy w nocy i do komendanta Uprawlienija dopiero się wybieram.

- Togda potoropities', skoro obiediennyj pierieryw - warknęła speszona i huknęła drzwiami.
Przy wejściu do Uprawlienija cerber w szynelu. Biorę rozpęd i wbiegam do środka, cerber za mną.
- Nielzja - ryczy - nielzja.

Skręcam w prawo, sekretariat, cerber chwyta mnie za rękaw, ja za klamkę, za biurkiem dziewczę ze szlifami, rzucam na blat moje udostowierienije, dziewczę gromi cerbera spojrzeniem, ten chwost pod siebie i zamyka drzwi. Dziewczę ogląda akredytację (akuratny manicure), ja mówię, że chcę do komendanta, dziewczę znika w gabinecie obok, po chwili wraca i każe czekać. Przyglądam się jej: ładna. Ciemne, prawie granatowe włosy, nieco skośne oczy, filigranowe usta. Piersi w mundurze.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ocalić życie to jeszcze nie wszystko – omów przykłady postaw heroicznych w Innym świecie - plan wypracowania
2  „Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego jako opis państwa totalitarnego
3  Kategorie więźniów i układy w łagrze



Komentarze
artykuł / utwór: Jercewo po latach (fragmenty reportażu Dziennik północny)


  • genialny tekst , jestem na świeżo po przeczytaniu "innego świata" i ten reportaż jest jak drugi epilog. powinni go zamieścić w nowym wydaniu Innego świata" :)
    Alos (alos5 {at} wp.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: