Inny świat - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Zmartwychwstanie
O pobycie w szpitalu marzy każdy więzień obozu pracy przymusowej. Wiąże się to przede wszystkim z możliwością zregenerowania sił i lepszymi warunkami bytowymi, dlatego też skazańcy dopuszczają się samookaleczeń, aby choć na kilka dni otrzymać zwolnienie od pracy. Kierownikiem szpitala jest wolny lekarz, Jercew. W lutym 1941 roku Gustaw celowo rozbiera się na mrozie, przez co choruje i zostaje skierowany do szpitala. Przez kilka dni odpoczynku czuje się jakby zmartwychwstał. Skupia się wyłącznie na sobie, nie myśląc o współtowarzyszach niedoli. Zaznajamia się z leżącym obok pacjentem, rosyjskim aktorem, Michaiłem Stiepanowiczem, który został skazanym za przesadne wyeksponowanie roli carskiego bojara. Michaił uważa swoją winę za zupełnie słuszną.

Jednym z lekarzy jest Jegorow, były więzień obozu w Jercewie, który podczas odbywania wyroku poślubił więźniarkę, Jewgieniję Fiodorowną. Ich uczucie, oparte na wierności, budzi szacunek więźniów. Pewnego dnia Gustaw, podczas odwiedzin u Fiodorownej, widzi kobietę w towarzystwie Jarosława R. pod koniec lata R. zostaje wyznaczony na etap, a Jewgienija zgłasza się dobrowolnie do przeniesienia. W styczniu 1942 roku skazańcy z Jercewa dowiadują się, że kobieta zmarła przy porodzie, wydając na świat dziecko Jarosława, mężczyzny, którego obdarzyła prawdziwą miłością.

Wychodnoj dień
Zgodnie z przepisami więźniowie mają prawo do jednego dnia wypoczynku po wyrobieniu określonej normy produkcyjnej. Wszyscy, pracując na skraju wycieńczenia, oczekują z niecierpliwością na „wychodnoj dień”. W przeddzień tego ważnego wydarzenia skazańcy stają się dla siebie serdeczni i bardziej ludzcy, rozmawiają ze sobą, a w zonie panuje odświętny nastrój. „Wychodnoj dień” rozpoczyna się od rewizji, następnie więźniowie porządkują baraki, po czym mogą spędzać czas w sposób indywidualny. Gustaw odwiedza wówczas kolejno baraki, w których przebywają jego znajomi. W baraku „lesorubów” wysłuchuje listów, które otrzymywał od syna Pamfiłow. Mężczyzna przez wiele miesięcy czekał na jakąkolwiek wiadomość od jedynaka, aż pewnego dnia uświadomił sobie, że utracił miłość ukochanego dziecka. Wtedy w chwili rozpaczy spalił przechowywane listy i odmówił pójścia do pracy. W kwietniu z etapem oficerów i żołnierzy sowieckich do Jercewa przychodzi Sasza Pamfiłow i dochodzi do pojednania ojca z synem.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 - 


  Dowiedz się więcej
1  Inny świat jako zbiór opowieści biograficznych
2  Grudziński wobec “obozowej moralności”
3  „Inny świat” – hołd złożony człowiekowi i dokument degradacji człowieka



Komentarze
artykuł / utwór: Inny świat - streszczenie


  • Tą książkę powinien przeczytać KAŻDY. Na mnie wywarła ogromne wrażenie i długo nie mogłam się pozbierać po jej przeczytaniu. Nie mogę uwierzyć, że takie obozy koncentracyjne istniały(i nadal istnieją!). Dla mnie jest to niewyobrażalne i nie mogę pojąć jak ludzie mogli to robić innym ludziom :(
    Lida ()

  • To jest książka kochani, którą bez względu czy się lubi czytać książki czy tez nie.. powinien przeczytac KAZDY POLAK !!!!!! Wstydem jest nie przeczytać tego dzieła. Wstyd!
    maturzystka ()

  • Zbrodnie sowieckie były równe zbrodniom hitlerowskim, albo nawet jeszcze straszniejsze. Wiedza wielu ludzi na ten temat jest znikoma - nie powinno tak być. Uważam, że to bardzo ważne - być świadomym tego ogromu zbrodni i okrucieństwa. Nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że książka Grudzińskiego jest beznadziejna !? Wydaje mi się, że osoby po prostu jeszcze do niej nie dorosły... oczywiście nie mam na myśli wieku... "Inny świat" należy do literatury faktu, ponieważ jest powieścią opartą na prawdziwych wydarzeniach, a chyba właśnie o prawdę Nam chodzi ? Zainteresowanym, którzy oceniają książki dopiero po ich przeczytaniu (w całości, a nie 40 stron...) polecam: "Syberia. 400 lat polskiej diaspory. Zesłania, martyrologia i sukces cywilizacyjny Polaków" Antoni Kuczyński oraz "Archipelag GUŁag" Aleksander Sołżenicyn. Warto pogłębiać swoją wiedzę w tym temacie, bo niestety posiadają ją tylko nieliczni. Pozdrawiam B.
    B. ()

  • Opis tego gwałtu jak i innych tragicznych momentów ma pokazywać nam jak beznadziejnie i okropnie było w tamtych czasach i w tamtych warunkach, choć faktem jest, że nie należy to do przyjemnych rzeczy. Sama książka mnie się nie podoba, bo nie lubie książek na tle historycznym, ale jako tako ujdzie.
    Mysza ()

  • Może i język jest trudny - bo jest, ale to książka napisana nie przez wielkiego patriotę, który w każdym zdaniu chwali Polskę, a może polskę? Mam dość patriotyzmu, mam dość wychwalania naszego kraju bo jesteśmy tacy sami jak inne narody, a na pewno nie lepsi. To jest książka, która napisana jest przez kogoś kto nie czu do Polski jakiegoś szczególnego przywiązania. I z tego powodu ma być gorszy? Moim zdaniem jest lepszy bo w tłumie wielkich polskich patriotów, pokazuje normalność. A odnośnie lektur to chętnie poczytałbym w postaci lektur więcej zagranicznych pozycji napisanych przez ludzi, którzy ze swoich narodów potrafią się śmiać może nawet je obrażać nie tracąc przy tym nic z moralności. Nie czuje się Polakiem, ale tylko polakiem, przez małe"p".
    qrekus (qrekus {at} gmail.com)

  • Koleś, który pisze o swoim rekordzie w ilości przeczytanych stron(40) widocznie jest kompletnym idiotą... Mówi że język użyty w utworze jest beznadziejny i że to niezupełnie książka o łagrach- dzieło jest świetnie oddane dzięki użyciu stylizacji środowiskowej można wczuć się w tekst i zapoznać się z językiem więźniów...
    Kogut (tomekkogut11 {at} wp.pl)

  • Dla mnie ta lektura była droga przez mękę, podobnie jak "ludzie bezdomni" Żeromskiego. Ale najgorszym dla mnie momentem tego utworu jest dokładnym opis zbiorowego gwałtu.. Nabrałam takiego wstrętu do tej książki że nigdy nie sięgnę po jakiekolwiek dzieło tego autora.
    Marta ()

  • Moim zdaniem książka nie jest żadnym wybitnym dziełem, wręcz przeciwnie, jest to tandeta, którą przełknąć potrafią jedynie ludzie bez gustu i smaku. Nie zrozumcie mnie źle, lubię książki/opowiadania o tematyce wojennej np. "Dzień na Harmenzach". Ale "Inny Świat" to zupełnie inna bajka. Kiedy dowiedziałem się, że jest to książka o rosyjskich łagrach byłem zachwycony. Wierzyłem, że poznam chociaż trochę historię/sytuacje Polaków w obozach sowieckich. Chwyciłem za książkę, wytrzymałem 40 stron. Książka jest napisana językiem beznadziejnym. Ponadto odstrasza fakt, że autor nie napisał tego po polsku, ale po angielsku, a to co miałem w ręku to tłumaczenie. Książkę czyta się bardzo ciężko, ale jak ktoś jest miłośnikiem takiego patologicznego języka to czemu nie. Mi puszczają nerwy, a dodatkowy resentyment do lektury tworzy sam autor i jego biografia. Polak-Żyd, który uciekł z ojczyzny, trudno takich ludzi czytać, jeszcze trudniej tolerować. Książki nie przeczytałem i nie żałuję, nie wnosi ona nic nowego do światowej literatury. W każdym razie, zachęci mnie to do szukania jakiejś lepszej książki o rosyjskich obozach. Tyle w temacie, dziękuję.
    Pan B (mariuszs-ee {at} o2.pl)

  • przeraza mnie to biorę tabletki psychotropowe i muszę to czytać, nie wiem co mogę zrobić... a poza tym, jak robicie błędy ort to w przeglądarkach jest sprawdzanie pisowni, nie chce się wam poprawić? wystarczy 2 razy kliknąć a nie się tłumaczyć...
    psychotron ()

  • Ja jezyk polski berdzo lubilam. I bardzo lubilam czytac lektury. Fakt, nie wszystkie byly fajne ale jakos sie czytalo...I powiem Wam, ze potem - na maturze - to czytanie dalo efekty. Bo jesli ktos czytal tylko streszczenia, chocby byly nie wiem jak dobre, to szczegolow wszystkich w nich nie podali. A na maturze wlasnie pytaja o szczegoly...;) A co do lekturki 'Inny swiat', musze przyznac,ze bardzo ladna. Niektore fragmenty czytalam ze lzami w oczach...Polecam rowniez podobne ksiazki ('Zdazyc przed Panem Bogiem', 'Przezylem, wiec jestem', 'Za murami pawiaka'..swietne ksiazki i tylko ta pierwsza to lektura).
    Monisiulek (monikapalmaka {at} vp.pl)

  • jednego nie rozumiem - jak to, że jest się w klasie - dajmy na to - nie humanistycznej ma się do czytania lektur? chyba profil mat-fiz/mat-geo/biol-chem nie odbiera Wam polskości? są pozycje w literaturze, które po prostu powinno się znać. jak ktoś nie chce się uczyc to zawsze zawodówki stoją otworem. piona
    alleksandra ()

  • Otóż mamy pojęcie, że książki kształcą wyobraźnie, dochodzi tylko kwestia gustu. Nie każdemu pasuje to, co serwują w szkołach. Sam jestem przeciwny większości pozycji, i podtrzymuję zdanie, iż "lektury szkolne" skutecznie odstraszają młodzież od czytania czegokolwiek. Pozdrawiam czytających xD
    Majkel ()

  • Przestańcie się nawzajem obrażac. NIe uzgodnicie nigdy kto ma racje. Dla tych osób które lubią polski lektury są świetne. Moja "kochana" Pani od polskiego płacze czasem przy ich omawianiu . a mnie? a mnie to nudzi bo sto razy bardziej wole przeczytac cos co sama sobie wybiore co wiem ze moge skonczyc w kazdej chwili jak mi sie nie bedzie podobało i to bez zadnych konsekwencji. do tego nie mysle o terminie , że muszę szybko się wyrobic bo przeciez jeszcze inne lekcje a gdzie czas na to co nas interesuje? Osobiscie nie przepadam za tematyka wojny itd chyba ze to w fantastyce to wtedy moge czytać godzinami.Ktoś napisał ze lektury kształtują wyobrażnie według mnie to nie prawda Fantastyka według mnie bardziej wpływa na nasz rozwój niż spis "opowiadań" kogoś kto przezył obóz . Nie mówie , ze to nie jest ważne. Mój tata z kolei godzinami zaczytuje się w tej tematyce.Sa różne gusty i trzeba to zrozumieć . Ja tak jak juz pisałam wczesniej bardzo nie lubie miec coś narzucane odgórnie. nie ma wtedy przyjemności . Streszczenia nie ocenie bo niestety książke zaczełam i zatrzymałam się na 5 stronie i nie mogłam się przemóc ... pozdrawiam i przepraszam za ewenytualne błedy (mam stwierdza tą tzw dysleksje)
    Ktoś kto nie lubi polskiego. ()

  • no niestety nie wszyscy sa zapalonymi humanistami, nie wszystkich ciagnie do ksiazki. Ja wole rpzeczytac ksiazke na temat ezoteryki, czy np. artykul naukowy niz lekture szkolna. Troche szacunku dla tych co nie lubia czytac wszystkiego co im podsuna pod nos. A to ze ktos nie czyta ksiazek nie znaczy ze nie jest inteligentny i nie ma wiedzy !!
    kut ()

  • świetne streszczenie do szybkiego przypomnienia sobie treści książki i odświeżenia niektórych wątków, zwłaszcza gdy czyta się lektury z dużym wyprzedzeniem i co nieco wylatuje z głowy z czasem.
    paulina ()






Tagi: